<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>voyages, voyages</title>
    <link>http://lesvoyages.blox.pl/html</link>
    <description>Podróże po Lazurowym Wybrzeżu i nieco dalej, kuchnia, filmy i książki, podglądanie Francuzów.</description>
    <lastBuildDate>Mon, 14 May 2012 20:24:02 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Najbardziej romantyczne miejsce w Cannes</title>
      <link>http://lesvoyages.blox.pl/2012/05/Najbardziej-romantyczne-miejsce-w-Cannes.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/Igc5maFVpBSN4HshwB.jpg" alt="róze w Cannes" width="500" height="374" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Esterel widziane z rozarium w Cannes&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;W związku z wyjątkowo zimną tegoroczną zimą (&lt;a href="http://lesvoyages.blox.pl/2012/01/Ten-straszny-snieg.html"&gt;spadł nawet śnieg&lt;/a&gt;) i raczej nieciekawym kwietniem, wszystkie rośliny rozwijają się z pewnym opóźnieniem. Na szczęście słynne canneńskie róże zdążyły zakwitnąć przed Festiwalem. Uff!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/3syF9A6NalytzAiBZB.jpg" alt="cannes" width="500" height="374" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Rozarium w Cannes&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Żeby zobaczyć piękne rozarium w Cannes, wjedźcie do miasta od strony Palm Beach i zaparkujcie na samym początku promenady Croisette. Przy rozarium znajduje się również płatny parking.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/p6A2rLU7orKyD7N2zB.jpg" alt="rozarium w Cannes" width="500" height="374" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Rozarium, w tle weselnicy&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Po ogrodzie kręci się sporo zakochanych par, a w soboty wpadniecie tu pewnie na weselników, którzy francuskim zwyczajem robią sobie zdjęcia w jakimś romantycznym miejscu między ślubem a przyjęciem weselnym.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/VN8ucZHoaCgbj4Bk1B.jpg" alt="rozarium" width="500" height="374" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Czy istnieje piękniejsze zestawienie niż palmy, morze i róże?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Nie martwcie się, jeśli nie wybieracie się do Cannes w maju, miesiącu róż. Te ostatnie kwitną na Lazurowym od kwietnia do grudnia, więc rozarium zachwyca właściwie przez cały sezon.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/MBcbq5HNMazI5ppxFB.jpg" alt="rozareium w Cannes" width="500" height="374" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Rozarium to Mekka dla canneńskich zakochanych&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;W następnym poście pokażę Wam, jak Cannes przygotowuje się do Festiwalu, dziś tylko absolutnie niezbędna informacja - w tym sezonie w mieście nosi się białe koronki i suknie wieczorowe w kolorach żółtym, kobaltowym i fuksji. Nieśmiertelna mała czarna okazała się jednak śmiertelna, bo jest zdecydowanie w odwrocie.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/wN6YjEIby5pnpEQpvB.jpg" alt="rozarium" width="500" height="374" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Canneńska róża en face&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; &lt;img src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/lBxJWtGV3m84cs7KIB.jpg" alt="róże z Antibes" width="500" height="374" /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Najpiękniejsze róże rosną oczywiście w Antibes - ta na naszym balkonie :)&lt;/p&gt;</description>
      <author>katasia_k@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Francja i Francuzi</category>
      <comments>http://lesvoyages.blox.pl/2012/05/Najbardziej-romantyczne-miejsce-w-Cannes.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://lesvoyages.blox.pl/2012/05/Najbardziej-romantyczne-miejsce-w-Cannes.html</guid>
      <pubDate>Mon, 14 May 2012 20:24:02 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Barbara - ładne NRD</title>
      <link>http://lesvoyages.blox.pl/2012/05/Barbara-ladne-NRD.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://images.allocine.fr/r_640_600/b_1_d6d6d6/medias/nmedia/18/88/84/90/20022091.jpg" alt="Barbara" width="500" height="270" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Barbara,  foto : &lt;a href="http://www.allocine.fr/film/fichefilm_gen_cfilm=200727.html"&gt;allocine.fr&lt;/a&gt; &amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Czyli NRD może być ładne. Przynajmniej w filmach. Ładni są przecież Barbara, była więźniarka, do dziś prześladowana przez Stasi, i Andre, donosiciel, za to "bez ambicji w tym kierunku." (Jeszcze ładniejszy jest oczywiście kochanek Barbary z Zachodu, który uwodzi ją rajstopami i paczkami zachodnich papierosów.) Ładna jest nawet Stella, nastoletnia uciekinierka z nrdowskiego kołchozu. Ładne warzywa otrzyma Barbara od żony swojego oprawcy. W ładnym NRD świeci słońce i śpiewają ptaki, morze burzy się jak na obrazach Caspara Davida Friedricha, a stojący wśród lasów drewniany krzyż przywodzi na myśl twórczość Goethego, z "Królem Olch" na czele.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://images.allocine.fr/r_640_600/b_1_d6d6d6/medias/nmedia/18/88/84/90/20022089.jpg" alt="Barbara" width="500" height="270" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Barbara i Andre,  foto : &lt;a href="http://www.allocine.fr/film/fichefilm_gen_cfilm=200727.html"&gt;allocine.fr&lt;/a&gt; &amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;"Barbara" Christiana Petzolda nie jest thrillerem jak "Życie na podsłuchu" lub absurdalną komedią jak "Goodbye Lenin". To dramat psychologiczny w starym stylu, w którym NRD jest raczej tłem niż tematem. Tytułowa bohaterka musi wybrać między wolnością - ucieczką do Danii, a odpowiedzialnością - pracą w szpitalu i rodzącym się uczuciem do Andre. Czy jej wybór nie przypomina trochę dylematów dzisiejszych imigrantów? Do ucieczki z NRD nie popychają jej jednak względy ekonomiczne lub chęć poprawienia jakości życia. Barbara jest we wschodnich Niemczech faktycznie prześladowana, Stasi dokonuje nalotów na jej dom, kiedy tylko na chwilę oddali się od miejsca pracy, dokonując przy okazji upokarzających kontroli osobistych. NRD to państwo policyjne, w którym nikomu nie można zaufać. Bo komu może wierzyć Barbara, jeśli nawet wyraźnie zakochany w niej mężczyzna sporządza raporty na jej temat? "Tu nie można być szczęśliwym" powie swojemu kochankowi Barbara, kiedy ten zaproponuje, że jeśli ona nie może uciec do Danii, to on wprowadzi się do niej.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://images.allocine.fr/r_640_600/b_1_d6d6d6/medias/nmedia/18/88/84/90/20022087.jpg" alt="Barbara" width="500" height="326" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Król Olch na rowerze?, f oto : &lt;a href="http://www.allocine.fr/film/fichefilm_gen_cfilm=200727.html"&gt;allocine.fr&lt;/a&gt; &amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Opresyjność reżimu jest tu raczej zarysowana niż wyłożona na ławę i chyba również dlatego "Barbara" podoba mi się bardziej niż "Życie na podsłuchu." Jest w tym filmie coś jeszcze, co ja akurat znam tylko z opowieści, ale co dla osób wychowanych w PRL na pewno zabrzmi znajomo - sznyt zachodnich rajstop i papierosów, nastolatka z wypiekami na twarzy oglądająca katalog z zachodnich Niemiec, kapitalistyczno-imperialistyczny Interhotel, na który stać tylko przybyszów z Zachodu i ich kochanki.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://images.allocine.fr/r_640_600/b_1_d6d6d6/medias/nmedia/18/86/85/09/19865495.jpg" alt="Barbara" width="500" height="334" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; W szpitalnej stołówce, foto : &lt;a href="http://www.allocine.fr/film/fichefilm_gen_cfilm=200727.html"&gt;allocine.fr&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Nie powiem Wam, oczywiście, co i kogo wybierze Barbara, liczę bowiem na to, że wszyscy zobaczycie ten rewelacyjny film. Dla zachęty dodam, że ponieważ akcja toczy się w szpitalu, nawet miłośnicy seriali medycznych nie będą rozczarowani.&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p&gt; Barbara. Christian Petzold. Niemcy 2012.&lt;/p&gt;</description>
      <author>katasia_k@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>filmy i seriale</category>
      <comments>http://lesvoyages.blox.pl/2012/05/Barbara-ladne-NRD.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://lesvoyages.blox.pl/2012/05/Barbara-ladne-NRD.html</guid>
      <pubDate>Sat, 12 May 2012 09:39:35 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Korsyka - zielona wyspa</title>
      <link>http://lesvoyages.blox.pl/2012/05/Korsyka-zielona-wyspa.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/girA8mhbOjN9xfNkmB.jpg" alt="Korsyka" width="500" height="374" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Zielona Korsyka&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Choć tym mianem określa się na ogół Irlandię, to właśnie Korsyka, w powszechnym mniemaniu raczej skalista i czerwono-pomarańczowa, wydała mi się prawdziwie zieloną wyspą.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/wwR10hYOiVtaqRSqeB.jpg" alt="menhiry w Filitosa" width="500" height="374" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Menhiry w Filitosa&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Podobieństwa z Irlandią nie kończą się zresztą na zieloności - na Korsyce pada sporo &amp;#65279;deszczu (to najbardziej "mokra" wyspa Morza Śródziemnego), a jej mieszkańcy, podobnie jak Irlandczycy, lubią alkohol (z tym, że w odróżnieniu od Irlandczyków piją nie piwo i whiskey a wino i anyżowy pastis.) Korsykanie, jak Irlandczycy, przez lata bili się o niepodległość, najpierw od genuańczyków, ostatnio od Francuzów, ale najwyraźniej z mniejszym przekonaniem, bo bez sukcesu. Ślady tej walki do dziś widać na wyspie, gdzie na murach widnieją napisy "FLNC" (nazwa separatystycznej organizacji) i różne hasła po korsykańsku, a francuskie nazwy miejscowości są zamazane i/lub podziurawione kulami.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/2QFQtfhrKQOB2Jk7mB.jpg" alt="wybrzeze" width="500" height="374" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Jedna z korsykańskich plaż&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Swoją zieloność Korsyka zawdzięcza maquis, czyli porastającym jej wzgórza krzaczastym zaroślom, w których schronienie przez stulecia znajdowali korsykańscy terroryści i bandyci. Te dwie postaci - bandyta i terrorysta - to najczęściej przywoływane skojarzenia ze słowem "Korsykanin" (trzecim jest oczywiście Napoleon). Korsykanie uchodzą również za ksenofobów, którzy nie lubią widzieć na swojej wyspie nie-Korsykan. Dlatego zaskoczyło nas odkrycie, że są to ludzie niezwykle otwarci i serdeczni, chętnie wdający się w rozmowy z przybyszami, zwłaszcza te na temat Napoleona lub Korsyki.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/O9nJ590UQ5HPNNw6OB.jpg" alt="Korsyka" width="500" height="374" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Calanques w Campomoro&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Nie mogę powiedzieć, że zjechaliśmy Korsykę wzdłuż i wszerz, ponieważ trzymaliśmy się głównie południa wyspy, gdzie znajdują się jej największe atrakcje turystyczne : położone na misternie wyrzeźbionej skale Bonifacio, najpiękniejsza we Francji plaża Palombagia, prehistoryczne menhiry w Filitosa i zakochane w Napoleonie Ajaccio. Mieszkaliśmy w przepięknej domenie &lt;a href="http://www.perolongo.com/"&gt;Pero Longo&lt;/a&gt;, z dala od miast (których nie ma znowu na wyspie tak wiele), gdzie rano budziło nas pianie koguta i ryk osłów, a do naszego pokoju zaglądały koty i psy gospodarzy. Udało nam się uniknąć natłoku turystów - często godzinami jechaliśmy po korsykańskich drogach, spotykając jedynie krowy, owce, biegające po lasach korsykańskie świnie lub blokujące przejazd uparte koty.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/QNyWuTjqaiq8H9bIVB.jpg" alt="trou de la bombe" width="374" height="500" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Trou de la bombe&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Położona niedaleko od gwarnego Lazurowego Wybrzeża Korsyka jest tak naturalna i dzika, że trudno mi uwierzyć, że te dwa miejsca znajdują się w tym samym kraju. Jeśli więc, będąc przypadkiem na południu Francji, odkryjecie, że wcale się Wam tam nie podoba, odwiedźcie koniecznie zupełnie nie-francuską, zieloną Korsykę. Nawet nie znając francuskiego, z łatwością dogadacie się z miejscowymi po korsykańsku.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/0MbnDJ8fzY5SaBInTB.jpg" alt="grain de sable" width="500" height="374" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Grain de sable&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; &lt;img src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/wCQcbVx02ztfJmLCAB.jpg" alt="Korsyka" width="500" height="374" /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Popołudniowa drzemka&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; &lt;img src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/nwRDzjMBjK0r8RcxjB.jpg" alt="bonifacio" width="374" height="500" /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Bonifacio&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; &lt;img src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/61BknhEwr3paF9g7OB.jpg" alt="Korsyka" width="374" height="500" /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Ta tablica z nazwą wioski najwyraźniej nie spodobała się jakiemuś Korsykaninowi&lt;/p&gt;</description>
      <author>katasia_k@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Francja i Francuzi</category>
      <comments>http://lesvoyages.blox.pl/2012/05/Korsyka-zielona-wyspa.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://lesvoyages.blox.pl/2012/05/Korsyka-zielona-wyspa.html</guid>
      <pubDate>Sat, 5 May 2012 23:08:31 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Domeny</title>
      <link>http://lesvoyages.blox.pl/2012/04/Domeny.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/Zz4mZN5cxnLlHJ2TUB.jpg" alt="bastide st antoine" width="500" height="374" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Bastide St. Antoine w Grasse&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Proszę mnie poprawić, jeśli się mylę, ale wygląda na to, że słowo domena ( domaine) faktycznie występuje w języku polskim, nie tylko w odniesieniu do adresów internetowych. &amp;#8222;[D]awna wielka posiadłość ziemska należąca do państwa lub rodzin panujących albo magnackich&amp;#8221; mówi o domenie Słownik Języka Polskiego.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt;"&gt; &lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/zQCLMA9cYLOU1e3epB.jpg" alt="grasse" width="500" height="374" /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: center;"&gt; Widok z Bastide &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; text-align: justify;"&gt; Słynąca z gajów oliwnych i winnic, w których dojrzewa tutejsze rosé, Prowansja obfituje w domeny. Część z nich nadal zamieszkują pewnie winni i oliwni potentaci, część została zmieniona w hotele, restauracje lub chambres d&amp;#8217;hotes. Taki los przypadł w udziale domenie &lt;a href="http://www.jacques-chibois.com/fr/index.php"&gt;Bastide Saint Antoine&lt;/a&gt;, będącej obecnie pięciogwiazdkowym hotelem.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;  &lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/1aCW5ZxrxaMeNWN7KB.jpg" alt="bastide st. antoine" width="500" height="280" /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: center;"&gt; Przystawka na bazie szparagów...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; text-align: justify;"&gt; Bastide, położona praktycznie w centrum Grasse (co pozwala przypuszczać, że kiedyś mieszkali tu perfumiarze), jest teraz zarządzana przez znanego (i przesympatycznego) paryskiego szefa Jacquesa Chibois, który odpowiada za poziom tutejszej kuchni. Je się tam wyśmienicie, ale ponieważ ceny dań idą prawdopodobnie w parze z ich jakością, nie mogę raczej obiecać czytelnikom blogu, że często będę tam wpadała. Z naszej ostatniej wizyty najlepiej pamiętam sos na bazie smardzów (i mówię to jako osoba, która nie przepada za grzybami) &amp;#8211; bajka. Bastide produkuje również oliwę z własnych drzewek oliwnych i jest to prawdopodobnie najlepsza oliwa na świecie. Naprawdę trudno mi sobie wyobrazić, by mogła smakować lepiej. Butelkę tamtejszej oliwy hołubimy bardziej niż najlepsze wina i, sposobem Południowców, podlewamy nią przed podaniem prawie każdą potrawę (dla tych, którzy niewiedzą &amp;#8211; nawet truskawki i lody można podawać z oliwą.)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;  &lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/LBZ3QjAyhN4dcRwExB.jpg" alt="bastide st. antoine" width="500" height="374" /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: center;"&gt; ... i deser na bazie truskawek&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; text-align: justify;"&gt;Inną domeną, którą ostatnio odwiedziliśmy, jest położona w sąsiednim departamencie Var, niedaleko miasta Frejus &lt;a href="http://www.clos-des-roses.com/"&gt;Clos des Roses&lt;/a&gt;. Tu również przyjechaliśmy zwabieni obietnicą dobrego jedzenia &amp;#8211; w domenie organizowano niewielkie targi żywności. Wśród winnic i drzew oliwnych piętrzyły się bloki parmezanu i grana padano, kusiły włoskie i korsykańskie wędliny oraz specjały z francuskich Karaibów. Moją uwagę przykuło jednak od razu stoisko czekoladnika &lt;a href="http://www.guideprestige.com/annonceurs_fiche.php?fiche_id=432"&gt;Gérarda Courreau&lt;/a&gt;, który został właśnie moim ulubionym czekoladnikiem, a który pracuje na co dzień w innej domenie, w miejscowości Roquebrune. Kupiliśmy od niego czekoladki w kształcie główek róż nadziewane rumem z rodzynkami (och) i kostki nugatu zatopione w pomarańczowej czekoladzie (och, och). Roquebrune nie jest daleko, więc na pewno raz na jakiś czas będziemy tam zaglądać.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;  &lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/PBaBt7JhBaMSCNb1JB.jpg" alt="oliwki" width="500" height="374" /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: center;"&gt; To z tych oliwek powstaje cudowna oliwa&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; text-align: justify;"&gt; Tymczasem, nasza udana przygoda z domenami wcale się nie kończy &amp;#8211; jutro wyjeżdżamy na Korsykę, gdzie będziemy mieszkać&amp;#8230; w słynącej ze swoich winnic domenie.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/sGfnNaPrGCzHYsTutB.jpg" alt="clos des roses" width="500" height="374" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: center;"&gt; Domena Clos des Roses&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: center;"&gt;***&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; text-align: justify;"&gt;Przepraszam czytelników, którzy odnoszą wrażenie, że na blogu niewiele się ostatnio dzieje. Niedawno awansowałam i, choć oczywiście bardzo się cieszę, będę mieć prawdopodobnie jeszcze mniej czasu na blogowanie. Liczę na Waszą wyrozumiałość.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/da/ni/9v8m/4LdUVW73oTLD0JEdLB.jpg" alt="czekoladowe owoce morza" width="500" height="374" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: center;"&gt; Czekoladowe owoce morza mistrza Courreau&amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>katasia_k@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>kuchnia</category>
      <comments>http://lesvoyages.blox.pl/2012/04/Domeny.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://lesvoyages.blox.pl/2012/04/Domeny.html</guid>
      <pubDate>Fri, 27 Apr 2012 08:46:10 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Trzej kumple &amp;#8211; Omar Sy, Nicolas Anelka, Jamel Debbouze</title>
      <link>http://lesvoyages.blox.pl/2012/04/Trzej-kumple-8211-Omar-Sy-Nicolas-Anelka-Jamel.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://photo.europe1.fr/divertissement/medias-tele/omar-sy-jamel-debbouze-nicolas-anelka-l-entree-des-trappistes-documentaire-canal-930620/16092059-1-fre-FR/omar-sy-jamel-debbouze-nicolas-anelka-l-entree-des-trappistes-documentaire-canal-930620_scalewidth_630.jpg" alt="omar sy, jamel debbouze, nicolas anelka" width="500" height="333" /&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Trzej kumple - od lewej : Omar, Jamel, Nicolas - na spacerze w Londynie, &lt;a href="http://www.europe1.fr/Medias-Tele/Sy-Debbouze-et-Anelka-Trappes-puissance-3-930035/"&gt;źródło zdjęcia&lt;/a&gt;  &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Popularny (od niedawna również w Polsce) aktor Omar Sy, znany piłkarz Nicolas Anelka, jeden z największych francuskich komików Jamel Debbouze. Czy to możliwe, że naprawdę znają się z podwórka? A jednak.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Trapiści na start&amp;#65279;&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; W latach siedemdziesiątych ich rodziny przyjechały do kontynentalnej Francji z &amp;#8211; odpowiednio &amp;#8211; Senegalu, Martyniki i Maroka i osiadły w robotniczej podparyskiej miejscowości Trappes. Omar, Nicolas i Jamel chodzili tam razem do szkoły, a po lekcjach wygłupiali się i grali w piłkę. Dziś wszyscy trzej należą do najbardziej znanych i lubianych Francuzów.&amp;#65279;&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Początki nie były łatwe. Ich rodzinom przydzielono mieszkania socjalne, co świadczy o tym, że nie należały do szczególnie zamożnych. Mamy Omara i Jamela pracowały jako sprzątaczki i do dziś słabo znają francuski. Do tego, Omar mówił (i nadal mówi) z wyraźnym afrykańskim akcentem, który budził nieodmiennie wesołość jego kolegów z klasy, kiedy odpowiadał przy tablicy, a Jamel stracił w wypadku czucie w prawej ręce (jeśli spróbujecie obejrzeć któryś z jego występów, zobaczycie, że przez cały czas trzyma jedną rękę w kieszeni.)&amp;#65279;&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt;"&gt; &lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://mw2.google.com/mw-panoramio/photos/medium/3857961.jpg" alt="trappes" width="500" height="375" /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: center;"&gt; Starówka w Trappes, &lt;a href="http://www.cartesfrance.fr/carte-france-ville/photos_78621_Trappes.html"&gt;źródło zdjęcia&lt;/a&gt;  &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; text-align: justify;"&gt; Kierunek sukces&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; text-align: justify;"&gt;Na szczęście, wszyscy trzej byli piekielnie zdolni, a Francja, w której mieszkali, pozwalała rozwijać się wszystkim talentom, nawet tym najmniej uprzywilejowanym. Jamel zapisał się w szkole na kursy teatralne i szybko zaczął wygrywać szkolne i międzyszkolne konkursy dla komików. Nicolas dał się zauważyć jako nieprzeciętnie uzdolniony piłkarz, który z łatwością dryblował znacznie starszych kolegów. Kumple wyciągnęli rękę do Omara, który do tej pory zostawał w tyle. Kiedy Jamel zaczął prowadzić własny program w lokalnym radiu, zaprosił do jednej z audycji znanego już piłkarza Nicolasa Anelkę i&amp;#8230; nieznaną &amp;#8222;gwiazdę piłkarską&amp;#8221; z Senegalu, Omara Sy. Słuchacze audycji, a nawet szefowie radia, nie od razu zorientowali się, że z dwóch piłkarzy tylko jeden jest prawdziwy. Potem Jamel podpisał umowę z Canal+ i w swoim programie &lt;a href="http://www.jamelcomedyclub.com/"&gt;Jamel Comedy Club&lt;/a&gt; nadal promował młodego komika Omara Sy. Z tak dobrym skutkiem, że ten ostatni również podpisał umowę z Canal+ i zaczął &amp;#8211; razem z innym kumplem, Fredem Testot &amp;#8211; prowadzić własny program &amp;#8222;&lt;a href="http://www.canalplus.fr/c-divertissement/pid1782-c-sav-des-emissions.html"&gt;SAV des emissions&lt;/a&gt;&amp;#8221; (Obsługa klienta programów telewizyjnych, ostrzegam, że granica dobrego smaku dość często jest tu przekraczana). Dzięki Canal+ nagrali również z Fredem &lt;a href="http://www.dailymotion.com/video/xd443j_francois-le-francais-feat-doudou-bl_music"&gt;piosenkę&lt;/a&gt; wspierającą francuską drużynę piłkarską podczas mistrzostw świata w RPA.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: center;"&gt; Omar Sy odbiera Cezara dla najlepszego aktora za rolę w filmie "Nietykalni"&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; text-align: justify;"&gt; Nóż w plecy i &amp;#8222;Afrykanie śmierdzą&amp;#8221;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; text-align: justify;"&gt;Dziś wszyscy trzej &amp;#8211; Omar, Nicolas, Jamel &amp;#8211; to niewątpliwe gwiazdy, nie tylko we Francji. Stali się milionerami (dom Anelki w Londynie wcale nie ustępuje temu, który możemy podziwiać w filmie &lt;a href="http://lesvoyages.blox.pl/2011/12/Nowe-kino-nowej-Francji.html"&gt;&amp;#8222;Nietykalni&amp;#8221;&lt;/a&gt;), ale czy są we Francji szczęśliwi? Reportaż &lt;a href="http://www.canalplus.fr/c-infos-documentaires/pid4226-c-la-diversite-en-marche.html?vid=584956"&gt;&amp;#8222;L'entree des trappistes&amp;#8221;&lt;/a&gt;, z którego zaczerpęłam przytaczane tu informacje, nie udziela jasnej odpowiedzi na to pytanie. Anelka jest rozgoryczony kampanią nienawiści, którą francuskie media toczyły przeciwko jego osobie podczas ostatniego mundialu. Uważa, że wbito mu nóż w plecy. Debbouze i Sy widzą to inaczej. Mówią, że sytuacja imigrantów się poprawia i, że nie odczuwają dyskryminacji. &amp;#8222;Je kiffe la France&amp;#8221; (lecę na Francję, Francja mnie kręci, czy nawet &amp;#8211; kocham Francję) wyznaje Jamel. Biała żona Omara Sy wtrąca &amp;#8222;Ale jeszcze dzisiaj naszemu synowi kolega powiedział w szkole, że jego tata jest Afrykaninem, a Afrykanie śmierdzą!&amp;#8221; &amp;#8222;Ale przecież do prawda! Afrykanie śmierdzą!&amp;#8221; śmieje się Omar Sy. Pokazuje to jednak, że sporo jest jeszcze do zrobienia.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; text-align: justify;"&gt; I jeszcze jedno &amp;#8211; patrząc na mieszkania socjalne, które przydzielono rodzinom trzech przyjaciół - niewielkie domki z ogródkami - trudno nie zadać sobie pytania, czy ich dzisiejszym odpowiednikom dorastającym w przerażających, bezdusznych blokowiskach, choćby nawet równie zdolnym, też może się poszczęścić.&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; text-align: justify;"&gt; &lt;/p&gt; &#xD;
Źródło informacji : film L'entrée des Trappistes, reż. Mélissa Theuriau  (prywatnie partnerka Jamala Debbouze), produkcja Canal+</description>
      <author>katasia_k@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Francja i Francuzi</category>
      <comments>http://lesvoyages.blox.pl/2012/04/Trzej-kumple-8211-Omar-Sy-Nicolas-Anelka-Jamel.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://lesvoyages.blox.pl/2012/04/Trzej-kumple-8211-Omar-Sy-Nicolas-Anelka-Jamel.html</guid>
      <pubDate>Sat, 21 Apr 2012 08:34:40 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


