Podróże po Lazurowym Wybrzeżu i nieco dalej, kuchnia, filmy i książki, podglądanie Francuzów.
Blog > Komentarze do wpisu
Przy kawie z Kurdami

kurdowie w paryżu

Manifestacja pod dworcem wschodnim

Okoliczności rodzinne zawiodły nas ostatnio w okolice Paryża i na paryski dworzec wschodni, gdzie spędziliśmy trzy godziny, czekając na nasz pociąg. Kiedy zainstalowaliśmy się w dworcowej kawiarni, odkryliśmy, że otaczają nas głównie ciemnowłosi mężczyźni z sumiastymi wąsami i w charakterystycznych czarnych czapeczkach, widok w Paryżu raczej niecodzienny. Szybko domyśliliśmy się, że wpadliśmy w centrum manifestacji Kurdów.

kurdowie w paryżu

Odpoczynek w dworcowej kawiarni

Manifestanci przyjechali do Paryża głównie z Niemiec, stąd ich spotkanie na Gare de l'Est. Znaleźli się wśród nich przedstawiciele wszystkich grup społecznych i wiekowych - stateczne damy w chustach, politycznie zaangażowani wąsaci mężczyźni, nastoletni bojówkarze szukający zaczepki, beztroskie nastolatki w mini, mocnych makijażach i odjechanych fryzurach, dzieci. Kurdowie głosili swój sprzeciw wobec trzech politycznych morderstw na kurdyjskich kobietach, które miały niedawno miejsce w Paryżu. Mieli ze sobą flagi nieistniejącego państwa Kurdystanu oraz uznanej za organizację terrorystyczną partii PKK i portrety jej twórcy, odsiadującego dożywocie w tureckim więzieniu Abdullaha Öcalana.

kurdowie w paryżu

Portret jednej z zamordowanych kobiet

Manifestacja Kurdów, której na dworcu wschodnim nie dało się przegapić, nie cieszyła się wielkim zainteresowaniem francuskich mediów, które wolały w tym czasie pokazywać, na pewno bardziej medialny pochód przeciwników małżeństw homoseksualnych.

kurdowie w paryżu

Ci panowie w kapturach wyglądają, jakby szukali kłopotu...

Trudno się dziwić - całkiem realny projekt nowego prawa jest na pewno bliższy przeciętnym Francuzom niż niejstniejące państwo.

niedziela, 20 stycznia 2013, katasia_k

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
lirael
2013/01/20 20:15:18
Muszą być bardzo zdeterminowani, skoro przybyli z tak odległych miejsc. Dobrze, że mimo dramatycznych okoliczności demonstracja przebiegła w spokojnej atmosferze i mogliście bezpiecznie wrócić do domu.
-
2013/01/22 16:56:16
Jednak to jest bolesne kiedy ludzie jadą taki kawał drogi po to żeby ich manifestacja przeszła bez większego echa...tym bardziej że istotnie dzieje im się krzywda!
-
Gość: czara, *.rev.sfr.net
2013/01/23 20:40:20
A więc to ta manifestacja Kurdów... Straszna szkoda, że ten jakby nie było ważny temat przyćmiła taka bzdura jak ta cała heca z "małżeństwami".
-
2013/01/23 22:03:28
Lirael, mnie zaskoczyła nawet nie tyle determinacja Kurdów (bo tę miałam okazję już poznać w Niemczech), co ich doskonała organizacja - przybywali na Gare de l'Est pociągami i autokarami, porządku pilnowali demonstranci w specjalnych żółtych kamizelkach, wiele osób miało flagi i chusty w kolorach Kurdystanu.

Sukienko, ja nie wiem do końca, co myśleć o sprawie kurdyjskiej, bo poznałam swojego czasu Turków, którz wypowiadali się o niej bardzo niechętnie. Takie manifestacje, zwłaszcza jeśli przebiegają spokojnie, pozwalają jednak na lepsze zrozumienie Kurdów i budzą szacunek dla ich beznadziejnej przecież walki o niepodległość.

Czaro, mnie też zrobiło się przykro, kiedy dowiedziałam się, że francuskich wiadomościach mówiono właściwie wyłącznie o tej drugiej manifestacji.

Kliknięcie w plakat odsyła do moich recenzji

Moje Typy 2012





Moje Typy 2011