Podróże po Lazurowym Wybrzeżu i nieco dalej, kuchnia, filmy i książki, podglądanie Francuzów.
Blog > Komentarze do wpisu
Zapach kobiet z klasy średniej

dans la maison

Claude - Szeherezada w domu klasy średniej, foto : allocine.fr

Zanim ten blog zmieni się w dziennik telewizyjny Jean-Pierre'a Pernaut (w którym zamiast informacji prezentuje się uroki francuskiej prowincji), chciałabym zwrócić Waszą uwagę na fantastyczny film pokazywany od ponad tygodnia we francuskich kinach. Film, który na pewno pojawi się wrótce również na polskich ekranach.

dans la maison

Uczeń i nauczyciel, foto: allocine.fr

Scenarzystą i reżyserem "Dans la maison" (w domu) jest Francois Ozon, jedna z najciekawszych i najbardziej zaskakujących postaci we francuskim kinie. Śledzę poczynania Ozona od czasu "Basenu" i nie znam innego twórcy, który tak swobodnie bawiłby się gatunkami i konwencjami i tak bardzo nic sobie nie robił z oczekiwań widzów. Ozon czuje się swobodnie w każdym wcieleniu - po niepokojącym erotycznym thrillerze (wspomniany "Basen"), zamiast zostać kontynuatorem tradycji Hitchcocka, dokonał zwrotu o 180 stopni i nakręcił wstrząsający dramat małżeński ("5x2", mój ukochany film Ozona), bliższy Bergmanowi niż mistrzowi suspensu. Obok melancholijnej historii młodego geja odkrywającego, że umiera na raka ("Le temps qui reste") jest autorem dwóch komediowych musicali w stylu vintage ("8 kobiet" i "Potiche") i kampowej historii miłosnej dla dorastających dziewcząt ("Angel".) Choć znam sporo filmów reżysera, nigdy nie wiem, czym mnie zaskoczy jak i - niestety - czy tym razem jego eksperyment okaże się udany.

dans la maison

Nauczyciel i jego żona, foto: allocine.fr

W przypadku "Dans la maison" mamy do czynienia z jednym z njalepszych filmów Ozona, wracającym do tradycji "Basenu", niepokojącym, jednocześnie intelektualnym i zmysłowym. Wyjatkowo zdolny (zwłaszcza na tle swoich mało bystrych kolegów z klasy) uczeń Claude przygotowuje wyjątkowe wypracowanie. Udaje mu się w nim przeniknąć do domu jednego z kolegów z klasy, domu, w którym dominuje "zapach kobiet z klasy średniej." Pracę Claude'a czyta się jak opowieść kryminalną, która urywa się nagle i kończy słowami "ciąg dalszy nastąpi." Czytelnik wypracowania, nauczyciel Claude'a, zamiast oburzyć się na sposób, w jaki ten dworuje sobie z kolegi i jego rodziny, jest gotów na wszystko, by tylko przeczytać jego kontynuację.

 dans la maison

Czytelnik wkracza w tekst..., foto: allocine.fr

W filmie Ozona rzeczywistość i fikcja przenikają się swobodnie i widz szybko traci rozeznanie, gdzie kończy się wypracowanie Claude'a a zaczyna jego codzienność.  Również odbiorcy tekstu nieprzeciętnie uzdolnionego nastolatka, nauczyciel i jego żona, zaczynają tracić kontakt z rzeczywistością i pozwalają manipulować sobą, jeśli opowiadana przez Claude'a historia może zyskać na ich uczestnictwie. Claude sam siebie nazywa Szeherezadą, ale w rzeczywistości udaje mu się dokonać więcej niż legendarnej opowiadaczce - zamknąć czytelników w swojej narracji.

 dans la maison

... a tekst wkracza w życie czytelnika, foto: allocine.fr

"Dans la maison" to pochwała staroświeckiej sztuki opowiadania, w dość brutalny sposób przeciwstawionej sztuce współczesnej, reprezentowanej w filmie przez galerię sztuki "Labirynt minotaura", kórej właścicielką jest żona nauczyciela. Można nawet doszukać się w nim krytki współczesnej francuskiej literatury, która zamiast zainteresować czytelnika ciekawą historią, bawi się w autobiograficzne wynurzenia i filozoficzne dywagacje. Niezależnie od znaczeń, które można mu przypisać, film jest jednak przede wszystkim wciągającą opowieścią o pełnokrwistych, świetnie zagranych bohaterach, od której nie możemy się oderwać, póki nie dowiemy się "co dalej."

Dans la maison. Francois Ozon. Francja 2012.

niedziela, 28 października 2012, katasia_k

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
lirael
2012/10/28 20:25:58
Mam nadzieję, że zgodnie z Twoimi przewidywaniami ten film faktycznie wkrótce trafi do Polski. Bardzo bym chciała.
Ostatnio często zastanawiam się nad tym, czy opowiedzenie nawet prostej historii, która będzie trzymać w napięciu i wywoływać silne uczucia, nie jest przypadkiem trudniejsze niż "autobiograficzne wynurzenia i filozoficzne dywagacje".
-
Gość: Holly, *.fbx.proxad.net
2012/10/28 21:58:01
Wspaniale, że o tym filmie napisałaś, tyle ich Francuzi produkują, że nie sposób samemu odsiać "plewy od ziarna". Dojrzałam w Twoim wpisie wspaniałego Fabrice'a Luchini, który jest (dla mnie od czasu Kobiet z szóstego piętra) znakomitym komikem. Czyli mamy świetnie zrobiony francuski thriller?
-
Gość: Bee, *.fbx.proxad.net
2012/10/28 22:58:25
Bardzo lubię frapujące opowieści Ozona, intensywność bycia i zmysłowość jego bohaterów. Czekam zatem z niecierpliwością na "W domu". Tydzień temu TV Kultura przypomniała "Wyśnione życie aniołów" Zonki. Jeśli nie widziałaś, Katasiu, polecam, choć to zupełnie inna "bajka".
-
Gość: czara, *.rev.sfr.net
2012/10/29 23:11:32
Hura, nareszcie jakiś filmowy tekst. Ja wrócę po zobaczeniu, ale ciekawa jestem jak Ci się podobał Refuge Ozona?
-
peek-a-boo
2012/10/30 22:46:59
Jeśli spełnia się Twoje przepowiednie i film u nas będzie grany to na pewno pobiegnę. Tez lubię bardzo Ozona, Basen to majstersztyk, 5x2 pamiętam słabiej ale może za mało wiedziałam o życiu kiedy go oglądałam żeby właściwie docenić ;)
-
2012/10/31 21:15:52
Lirael, wydaje mi się, że masz rację. Czytam właśnie dosyć tradycyjną powieść - Atlas chmur Davida Mitchella - i z przyjemnością wracam do tego typu prozy - z intrygą, bohaterami, zwrotami akcji i oczekiwaniem "co dalej."

Holly, ja również bardzo lubię komediowe role Luchiniego. Na pewno jego występ w tym filmie Cię nie rozczaruje. A Francuzi produkują chyba co najmniej tyle samo filmów, co serów i win :)

Bee, dziękuję za wzmiankę o "Wyśnionym życiu..." - bardzo chciałam kiedyś ten film zobaczyć, niestety jakoś nigdy nie było mi z nim po drodze. Jeśli polecasz, mam jeden powód więcej do rozglądania się za nim :)

Czaro, dawno nie widziałam filmu, który faktycznie by mi się podobał, stąd niedobór filmowych tekstów. Refuge zbierało straszne recenzje, więc nie obejrzałam tego filmu, mimo sympatii do Ozona i Isabel Carre.

Peek-a-boo, Dans la maison na pewno Ci się w takim razie spodoba, bo to film konstrukcją i klimatem przypominający Basen. 5x2 opowiada o tym, że przedstawiciele gatunku ludzkiego z natury nie nadaja się do monogamii i swojego czasu strasznie mnie zdołował, ale to doskonały film, który do dzisiaj często wspominam.
-
Gość: sukienka_w_kropki, *.dynamic.mm.pl
2012/11/01 20:32:39
Bardzo intrygująca historia. Zapamiętam i nie omieszkam obejrzeć.
-
malami.malami
2012/11/02 19:41:24
Takiego filmu mi się bardzo chce obejrzeć, a jeszcze bardzo chciałabym wyskoczyć sobie do kina :) Będę wypatrywać u nas!
-
lirael
2012/11/02 21:14:18
Właśnie obejrzałam zwiastun adaptacji filmowej, zapowiada się świetnie:
www.youtube.com/watch?v=VHtQT650zfg
-
2012/11/03 12:41:31
Sukienko, to film dla miłośników książek, więc jestem przekonana, że, Ci się spodoba.

Mała Mi, filmy Ozona na ogół trafiają za granicę, więc ten pewnie również zagości w kinach poza Francją.

Lirael, wiem i odliczam dni do premiery filmu we Francji :) Książka też na pewno by Ci się spodobała.

Kliknięcie w plakat odsyła do moich recenzji

Moje Typy 2012





Moje Typy 2011