Podróże po Lazurowym Wybrzeżu i nieco dalej, kuchnia, filmy i książki, podglądanie Francuzów.
Blog > Komentarze do wpisu
Barbara - ładne NRD

Barbara

Barbara, foto : allocine.fr

Czyli NRD może być ładne. Przynajmniej w filmach. Ładni są przecież Barbara, była więźniarka, do dziś prześladowana przez Stasi, i Andre, donosiciel, za to "bez ambicji w tym kierunku." (Jeszcze ładniejszy jest oczywiście kochanek Barbary z Zachodu, który uwodzi ją rajstopami i paczkami zachodnich papierosów.) Ładna jest nawet Stella, nastoletnia uciekinierka z nrdowskiego kołchozu. Ładne warzywa otrzyma Barbara od żony swojego oprawcy. W ładnym NRD świeci słońce i śpiewają ptaki, morze burzy się jak na obrazach Caspara Davida Friedricha, a stojący wśród lasów drewniany krzyż przywodzi na myśl twórczość Goethego, z "Królem Olch" na czele.

Barbara

Barbara i Andre, foto : allocine.fr

"Barbara" Christiana Petzolda nie jest thrillerem jak "Życie na podsłuchu" lub absurdalną komedią jak "Goodbye Lenin". To dramat psychologiczny w starym stylu, w którym NRD jest raczej tłem niż tematem. Tytułowa bohaterka musi wybrać między wolnością - ucieczką do Danii, a odpowiedzialnością - pracą w szpitalu i rodzącym się uczuciem do Andre. Czy jej wybór nie przypomina trochę dylematów dzisiejszych imigrantów? Do ucieczki z NRD nie popychają jej jednak względy ekonomiczne lub chęć poprawienia jakości życia. Barbara jest we wschodnich Niemczech faktycznie prześladowana, Stasi dokonuje nalotów na jej dom, kiedy tylko na chwilę oddali się od miejsca pracy, dokonując przy okazji upokarzających kontroli osobistych. NRD to państwo policyjne, w którym nikomu nie można zaufać. Bo komu może wierzyć Barbara, jeśli nawet wyraźnie zakochany w niej mężczyzna sporządza raporty na jej temat? "Tu nie można być szczęśliwym" powie swojemu kochankowi Barbara, kiedy ten zaproponuje, że jeśli ona nie może uciec do Danii, to on wprowadzi się do niej.

Barbara

Król Olch na rowerze?, foto : allocine.fr

Opresyjność reżimu jest tu raczej zarysowana niż wyłożona na ławę i chyba również dlatego "Barbara" podoba mi się bardziej niż "Życie na podsłuchu." Jest w tym filmie coś jeszcze, co ja akurat znam tylko z opowieści, ale co dla osób wychowanych w PRL na pewno zabrzmi znajomo - sznyt zachodnich rajstop i papierosów, nastolatka z wypiekami na twarzy oglądająca katalog z zachodnich Niemiec, kapitalistyczno-imperialistyczny Interhotel, na który stać tylko przybyszów z Zachodu i ich kochanki.

Barbara

W szpitalnej stołówce, foto : allocine.fr

Nie powiem Wam, oczywiście, co i kogo wybierze Barbara, liczę bowiem na to, że wszyscy zobaczycie ten rewelacyjny film. Dla zachęty dodam, że ponieważ akcja toczy się w szpitalu, nawet miłośnicy seriali medycznych nie będą rozczarowani.

Barbara. Christian Petzold. Niemcy 2012.

sobota, 12 maja 2012, katasia_k

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Bee, *.internetia.net.pl
2012/05/15 12:40:29
Do rosyjskiej "Eleny" i francuskiej "Lily" dołącza niemiecka "Barbara". Będę wypatrywać w repertuarach kin. Ostatnimi czasy powstało sporo filmów, których centralnymi postaciami są kobiety. Do tej grupy przecież zaliczyć można także "Sponsoring", "Żelazną damę". Świetna tendencja :)
-
Gość: czara, *.rev.sfr.net
2012/05/15 17:59:09
Wybiorę się w takim razie, choć przyznam, że na "Adieu la reine" byłam trochę zawiedziona Twoją entuzjastyczną recenzją... W razie czego - wracam z reklamacjami. ;)
-
2012/05/16 21:46:42
Bee, ja również zauważyłam, że w mojej wystawce w bocznej szpalcie pod Eleną pojawiła się Barbara. Dla równowagi poszłam wczoraj do kina na chiński film o czterech chłopcach :)

Czaro, naprawdę nie podobała Ci się Maria Antonina? A dlaczego dokładnie? W przypadku Barbary trudno mi sobie wyobrazić, żeby film mógł nie przypaść Ci do gustu. Ciekawa jestem za to, czy Ty również zakochasz się w prowincjonalnym lekarzu, który czyta Turgieniewa :)

Kliknięcie w plakat odsyła do moich recenzji

Moje Typy 2012





Moje Typy 2011