|
Blog > Komentarze do wpisu
Alpy. Nadmorskie.
Mam nadzieję, że rozumiecie, dlaczego tak zaskoczyła nas śnieżyca w Antibes i w Sophii Antipolis. Jeśli w którejś części mojego departamentu ma prawo padać śnieg, to tylko w Alpach. Alpach nadmorskich.
Departamenty Francji noszą prozaiczne nazwy. Jeśli jeden z nich nazywa się Aube (świt) to nie dlatego, że pięknie wygląda o świcie, ale dlatego, że przepływa przez niego rzeka Aube. Nazwa Lot et Garonne nie tylko melodyjnie brzmi, ale też oznacza, że przez dany departament przepływają rzeki Lot et Garonne. Hautes Alpes to nic innego jak departament, w którym znajdują się wysokie alpy. Jeśli więc nasz departament nazywa się Alpes Maritimes, to nie jest to żaden chwyt marketingowy tylko prozaiczne odzwierciedlenie rzeczywistości - naprawdę mieszkamy i nad brzegiem ciepłego Morza Śródziemnego, i pod Alpami. Stąd - Alpy Nadmorskie.
Od listopada czekamy, aż w naszych Alpach spadnie śnieg. Kiedy tylko się pojawi (tej zimy czekaliśmy aż do lutego), odkurzamy narty, zwalniamy się z pracy i pędzimy do stacji narciarskiej Isola 2000. Razem z nami pedzą tam narciarze z całej Europy - w Isoli więcej słychać Anglików, Włochów i Niemców niż Francuzów. Francuzów łatwo za to rozpoznać w tej wielokulturowej zamieci, ponieważ zamiast trzymać się szlaku, zjeżdżają zawsze hors piste (poza szlakiem), czyli tam, gdzie można zapaść się w śnieg, wpaść pod lawinę, rozbić się o sosnę lub zderzyć z jeleniem. Wynika to pewnie z ich rewolucyjnej natury. Jeżdżący hors piste Francuzi, zawsze mają kaski - po pierwsze dlatego, że poza szlakiem jest naprawdę niebezpiecznie, po drugie dlatego, ze do kasku można przyczepić kamerę, która filmuje dokonania narciarza poza szlakiem. Taki film umieszcza sie później na facebooku.
Tymczasem, w Isoli naprawdę nie trzeba zjeżdżać hors piste w poszukiwaniu silnych emocji. Spójrzcie tylko na te zdjęcia. Zrobione na szlaku. niedziela, 05 lutego 2012, katasia_k
TrackBack
Komentarze
Gość: monya, anice-652-1-209-235.w86-197.abo.wanadoo.fr
2012/02/05 23:05:01
Isola 2000 byla moja pierwsza stacja dwa lata temu. Pe po 10 min na zielonym stoku zabral mnie na czerwony... pamietam, ze moja maska byla pelna lez, ale uparlam sie, zeby zjechac. Jak narazie z okolicznych stacji w zeszlym tygodniu odwiedzilam La Colmiane, bo to pare minut drogi od nie-tesciowej. Hors piste tam jest genialny, akurat na moim poziomie, mozna sie troche wymeczyc ;) Isola moze w przyszlym tygodniu, ale i tak Savoie zostaje moim coupe de coeur jesli chodzi o sezon narciaski! W tym roku, musze za to zmienic narty i mam nadzieje na jakies ciekawe promocje w decathlone.
2012/02/05 23:06:42
Ja własnie wrociłam z naszych Tatr i jeździłam na nartach w temp ok minus 20 stopni. Ekstremalne przezycie, zwłaszcza,że zimy w Polsce nie spędzałam od 7 lat. Ale zdjecia tez mam piekne. Jutro je zamieszczę. Tam od siebie we Francji czasami jezdzimy w Pireneje i z kolei "nous faisons du ski-bar" najchetniej.
2012/02/05 23:21:10
Wy tam naprawdę macie wszystko, łącznie z cudownymi widokami :) a my mamy tylko śnieg :)
2012/02/06 08:03:32
Pozostanę przy twierdzeniu że zima tylko w górach. A zimą góry tylko dla narciarzy :)
2012/02/06 09:21:06
Czy Francuzi zawsze muszą robić coś inaczej? To kultura czy geny? :)))
2012/02/06 18:54:17
Nie wszyscy francuzi jezdza hors-pistes, ci o ktorych piszesz ta sa w wiekszosci free-rider , mlodzi ludzie ktorzy czesto jezdza dobrze na nartach i to od malenkiego .
Ja czesto jezdze w pobliskich stacjach La Clusaz, le Gd. Bornand, Morzine, etc i to od 30 lat i jakos widze ze wiekszosc francuzow jest raczej na szlakach . 2012/02/06 19:38:48
Ale ślicznie, ale łagodnie! w moich szwajcarskich Alpach, to kaski trzeba chyba zakładać zjeżdżając niebieskim szlakiem-oczywiście żartuję, ale marzą mi się takie łagodne, słodkie pagórki. No i dziękuję za wyjaśnienia geograficzne, nareszcie pojęłam dlaczego Chamonix (z Mont Blanc) znajduje się w Haute Savoie...Życzę wspaniałego sezonu narciarskiego, ja mam teraz z Paryża do najbliższych gór 700 kilometrów, może Jura jest troszkę bliżej.
2012/02/06 22:11:03
Monyu, czyli też oddajesz się pozaszlakowemu szaleństwu? Ja jeżdżę całkiem nieźle, ale hors piste to zdecydowanie nie dla mnie, zapadam się w śnieg, tracę kontrolę nad nartami itp. Z wysokich Alp znam tylko dwie stacje - Menuires (Francja) i Verbier (Szwajcaria) i uważam, że nasza Isola wcale od nich nie odstaje, a na pewno jest cieplejsza i lepiej nasłoneczniona :)
Ardiolo, nawet nie wiedziałam, że z Langwedocji bliżej jest w Pireneje niż w Alpy. Co do temperatur to w ten weekend i w Isoli było zimno - nasz śliczny nowy samochód nie chciał zapalić po nocy spędzonej w -20 stopniach :s Mała Mi, macie też fantastycznego bałwana :D Petitku, rozumiem :) Śnieg jest piękny, szkoda tylko, że taki zimny... Cafe creme, pewnie mają rewolucję w genach ;) Sawicka, na pewno nie wszyscy, ale ja o tym, że można w ogóle jeździć poza szlakiem dowiedziałam się właśnie we Francji (w Polsce sie tak nie jeździ). Poza tym wszyscy Francuzi, z którymi jeździłam do tej pory na nartach (przedział wiekowy od 20 do 60 lat) jeżdżą uparcie hors piste tak, że z naszej grupy na szlaku zostaję tylko ja (i dlatego mam czas na robienie zdjęć) ;-) Oj, Holly, 2000 - 2600 metrów to jednak nie pagórki ;) To nawet wyżej niż najwyższy szczyt w Polsce ;) Skoro zainteresowały Cię nazwy departamentów, mogę sprzedać Ci ciekawostkę - jedynym departamentem Francji, który nosi nazwę góry lub rzeki nie znajdującej się na jego terenie jest sąsiadujący z nami Var (83). Rzeka Var przepływa bowiem wcale nie przez departament Var a przez... Alpy Nadmorskie. 2012/02/07 10:59:56
Widze wiec, ze weekend byl udany :)
Ja niestety snieg wole z perspektywy 'spacerowej', a najbardziej lubie zime i snieg, gdy moge na nie patrzec przez okno, przy kominku, z kubkiem grzanego wina w reku ;) Pozdrawiam serdecznie! 2012/02/07 11:00:25
PS. Zapomnialam... Katasiu, jesli wejdziesz nastepnym razem w okienko 'komentarzowe' u mnie, to popraw prosze Twoj adres mailowy (zabraklo 'a' w srodku ;)), dostaje bowiem wiadomosc, ze powiadomienia do Ciebie nie docieraja...
Milego dnia! 2012/02/08 15:35:04
O to ja przepraszam, bo dla mnie hors-piste , ktorego juz nie uprawiam ( bo do hors-pistes trzeba miec znajomych ktorzy dobrze znaja teren, miec dobra kondycje fizyczna i bardzo dobrze jezdzic na nartach , a ja jezdze srednio i na czerne szlaki i hors-piste juz nie mam kondycji) jest zupelnie normalne.... nauczylam sie jednak jazdy na nartach tutaj w Alpach i to juz 30 lat temu .... a w Tatrach nigdy nie zjezdzalam na nartach.
2012/02/08 22:56:47
katasiu - moj Pe za bardzo mi na ambicje wjezdza i chocbym sie nie wiem jak bala to zjade... zajmuje mi to duzo wiecej czasu niz przecietnemu narciarzowi, ale bedac juz na stoku czuje sie jak nowo narodzona. Pamietam jak w zeszlym roku Pe zaciagnal mnie na off piste... to byl juz czas roztopu, okazalo sie, ze zamiast sniegu jest tam lodwa czapa, musielismy zabawic sie we wspinaczy gorskich, narty na ramie, kjiki i buty wbjiac w snieg. trauma niesamowita bo bylo dosc stromo i jakbym sie poslizgnela to wpadlabym do wawazu gdzie byly juz gole skaly. l'aventure c'est l'aventure ;)
2012/02/09 11:56:43
Hahahahha, z tym hors-piste, kamera na kasku i wrzucaniem filmikow na fb to 100% prawdy :))))
2012/02/10 22:56:50
Beo, zgadzam się w zupełności, nie wiem, jak można przeżyć zimę bez grzanego wina. P.S. Dziękuję, zaraz poprawię - widzę, że z gazety zrobiła mi się gzeta ;)
Sawicka, ja na nartach jeżdżę "od zawsze", ale zwyczaj zjeżdżania hors piste poznałam dopiero we Francji. W polskich górach nikt tak nie jeździ ;) Monyu, gratuluję (i trochę zazdrodszczę) odwagi. Ja mogę zjechać z każdego szlaku, ale poza szlakiem jestem zupełnie bezradna. Spacery, cieszę soię, że potwierdzasz :) A Ty gdzie jeździsz na nartach? |
|